Karta EKUZ dla dziecka i co zabrać do szpitala?

Wizyta Artura na pogotowiu w listopadzie, podczas pobytu w Anglii, pozostawiła po sobie niezałatwione sprawy. Dostałam pismo z NFZ, że pomocy udzielono mojemu synowi, ale jako dokument ubezpieczeniowy wskazano Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego wydaną dla mnie. 

No tak, to fakt. Nie wyrabiałam Arturowi karty EKUZ ponieważ "pani w okienku" nie udzieliła mi takich informacji. Wiedziała, że jadę z dzieckiem za granicę, ale kazała wypełnić tylko jeden wniosek o kartę dla mnie. A ja, zwykły laik, wywnioskowałam, że dziecko będzie ubezpieczone na mnie i nie drążyłam tematu. 

Na szczęście sprawę można wyjaśnić listownie poprzez wypełnienie przesłanych przez NFZ dokumentów. Mam nadzieję, że ta historia nie będzie za nami chodziła jak cień... i dzisiejsze wysłanie sprostowania zakończy to nieporozumienie.

W związku z tym, że zbliżają się wakacje, pamiętajcie że wybierając się do krajów Unii Europejskiej, musicie wyrobić kartę EKUZ dla wszystkich członków rodziny z osobna, łącznie z dziećmi. "Pani w okienku" niekoniecznie poinformuje was o tym fakcie.

Pozostając w tematyce lekarskiej, mam prośbę do doświadczonych mam. W poniedziałek Artur idzie do szpitala ze względu na wnętrostwo. Będzie tam 2 dni (mam przynajmniej taką nadzieję, że na drugi dzień po operacji zostanie wypisany). Zapisując Artura na zabieg, pani poinformowała mnie, żeby spakować synkowi piżamkę, paputki i  dokumenty (kolejna małomówna, którą trzeba było ciągnąć za język). 

Oprócz piżamki (wezmę dwie), paputków i potrzebnych dokumentów spakuję jeszcze:
- pieluszki jednorazowe;
- chusteczki nawilżane;
- niekapek i miseczka z łyżeczką;
- woda do picia i biszkopty (być może jakąś kaszkę?)
- ręcznik i mydełko;
- kocyk;
- książeczki i misio;

Macie jakieś propozycje co jeszcze zabrać?
Dla siebie na pewno wezmę wodę do picia... i nie mam pojęcia co więcej... mam w głowie jedną, czarną dziurę... jestem spanikowana. Na dodatek dopiero przy przyjęciu dowiem się, czy będą wolne pokoje i czy będę mogła jeden wykupić? Być może dostanę tylko krzesło. Męczy mnie ta niewiedza :( Będę wdzięczna za wszelkie rady.

22 komentarze:

  1. zabierz ze sobą materac dmuchany jak masz. Gdy my wylądowaliśmy w szpitalu, okazało się, ze łóżek brak a materac był jak znalazł. Trzymam za was kciuki. buziaki dla Artura

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli chodzi o dokumenty to też jestem laikiem, dobrze, że mój mąż ogarnia papiery.. wzięłabym jeszcze skarpetki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziwczyny dobrze piszą, karimata, skarpetki, moze jakiś koc nie kocyk, żebys i Ty mogła się przykryc - u nas co szpital, to obyczaj, tam nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  4. W zakresie pakowania torby dla dziecka do szpitala nei pomogę:( niestety, ale dzięki za info w sprawie karty EKUZ.

    OdpowiedzUsuń
  5. weź sobie coś do przebrania - jakiś dres, będzie wygodniej siedzieć/leżeć, bieliznę na zmianę, przybory do mycia zębów ;) jakieś kanapki bo to nie wiadomo jak będzie z jedzeniem dla Ciebie, kocyk do przykrycia, ładowarkę do komórki, coś do zajęcia rąk i myśli, lekkie buty bo raczej ciężko będzie wytrzymać cały dzień w kozakach, może termos bo nie wiadomo jak będzie z ciepłą wodą, kubek

    jak mi coś jeszcze wpadnie na myśl to dopiszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisałam do listy, bardzo mi pomogłaś, dzięki :)

      Usuń
  6. No nie wiem co jeszcze.. a dla siebie kosmetyki, recznik, szczoteczke do zębów.. Moze też ręcznik papierowy albo chusteczki higieniczne?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulubionego pluszaka Arturka :-) i malutka poduszka ulubiona...

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda, że te panie w okienku czasem same są niedoinformowane :/ mam nadzieję, że pismo do NFZ rozwiąże sprawę.

    co do szpitala to nie wiem co zabrać, ale życzę Wam żebyście na drugi dzień wyszli do domku (kurowanie się zawsze lepsze we własnym łóżeczku) i żebyś miała gdzie się przespać w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, żeby Artur dzielnie wszystko przetrwał... ja spać nie muszę :)

      Usuń
  9. A na ile nocy jedziecie kochana, bom niedoinformowana :-/ Ja bralam jeszcze synkowi jego ulubione jedzonko w sloiczkach, bo to szpitalne to zgroza byla i dobrze, ze mialam swoje :-/ Przykro mi z powodu nieporozumienia z NFZ i dodatkowych problemow jakie wam to przysporzylo :-/ Mam nadzieje, ze wszytko sie szybciutko sprostuje :-) Wracajac do sprawy szpitala, mam nadzieje, ze znajdzie sie dla Ciebie miejsce.. Az mi sie wlos zjezyl jak przeczytalam o tym "krzeselku".. Ja narzekalam na Czechy, a tutaj do 6 roku zycia dziecka, maluch jest przyjmowany do szpitala wraz z mama.. sa razem na sali i mama ma lozko obok lozeczka malucha :-/ Dlaczego wszedzie tak byc nie moze? Co za kraj.. :-/ Przeciez wiadome jest ze dla szybkiej poprawy i w ogole dobrego samopoczucia malucha, mama powinna byc blisko dziecka.. Nawet sto pielegniarek nie zastapi mamy.. wrrr.. :-/ Ale sie zdenerwowalam :-/ Pozdrawiam Ciecieplo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idziemy na półtora dnia, w poniedziałek będzie zabieg, a we wtorek wychodzimy... jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

      Łóżko mamy obok łóżka dziecka... marzenie... w Polsce trzeba za to zapłacić :/

      Usuń
    2. Ach to zleci szybciutko.. mysle, ze tyle rzeczy ile bierzesz powinno stanowczo wystarczyc :-D Co do tego pobytu matki z dzieckiem u nas w szpitalu, to nie jest to tak calkowicie za darmo - kazdy musi zaplacic za pobyt w szpitalu tutaj.. tzn takie srednio symboliczne pieniadze. Gdy my lezelismy (tzn w zeszlym roku) bylo to 60kc za glowe, czyli ok 10zl za mame i 10 za dziecko.. W tym roku jest to juz 100Kc (ok 16zl). My lezelismy dosyc dlugo wiec zrobila sie okragla sumka, ale czegoz sie nie zrobi by byc z maluszkiem, prawda? Dodam jeszcze, ze w ramach tego szpitalnego pobytu, mama jest traktowana jak normalnie przyjeta na oddzial i dostaje wszystkie szpitalne posilki :-) Pozdrawiam cieplo i nie stresuj sie za bardzo kochana bo maluszek to wyczuje i tez nie potrzebnie sie bedzie bal. (wiem wiem..latwo sie mowi) Kciukam za poniedzialek :-)

      Usuń
  10. Weź to co zazwyczaj bierzecie wybywajac z domu na dłużej ;-) trzymam kciuki za Was B-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajrzyj do mnie. Może przydadza Ci się też myjki, które oferuje do testowania firma Konwil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno mi się przydadzą, jeśli nie w szpitalu to w domu podczas rekonwalescencji Artura - dziękuję serdecznie za info :)

      Usuń
  12. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że wyjdziecie planowo we wtorek i w końcu uspokoisz swoje serducho.
    Trzymam kciuki. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Doświadczenia nie mamy więc nie doradzimy ale trzymamy za Was mocno kciuki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. dzieki za ekuz - bo nie wiedziałam....ja do szpitala bym wzieła jeszcze podusie synka...trzymam kiuki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładowarkę do telefonu...i przynajmniej kubek ... dla Ciebie.
    Powodzenia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mysle, ze kaszka i biszkopty beda zbedne, poniewaz na pewno nie pozwola w szpitalu jesc takich rzeczy przed i po zabiegu. Na wszelki wypadek mozesz wziac, ale z doswiadczenia wiem, ze sie nie przydadza, a zostana zastapione kroplowkami :(

    OdpowiedzUsuń