Smutno

Zuzia wyjeżdża dziś wieczorem. Wczoraj odbyło się pożegnalne spotkanie. Ja, moja siostra i nasze dzieci... fajnie było, ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Kiedy dziewczyny od nas wychodziły Artur strasznie płakał... nawet jak mąż wychodzi do pracy to Artur tak nie rozpacza. Moje serce pękało. Chciałam odwrócić jego uwagę i postawiłam go w oknie na parapecie, żeby pomachał Zuzi. Ale kiedy ją zobaczył to było jeszcze gorzej. Czarna rozpacz. 

Zuzia też płakała. Szkoda, że musimy żyć w takich rozjazdach. Ale pociesza mnie fakt, że niedługo będziemy mieszkać blisko siebie... i Artur i Zuzia będą się częściej spotykać.

Nasze dzieci bardzo się kochają, Artur robi wszystko to, co Zuzia... a Zuzia jest opiekuńcza i troskliwa w stosunku do Artura. I chociaż czasem są o siebie zazdrośni i zabierają sobie zabawki, to i tak między nimi jest dużo przyjaźni i miłości.

Zobaczcie sami jak fajnie jest razem obejrzeć bajkę:



i się poprzytulać
 


 i powygłupiać się w tunelu



 i pobawić się w chowanego



i pojeździć razem autkiem
 


i tysiące innych rzeczy można razem.




Chlip, chlip... już bardzo tęsknimy :(

31 komentarzy:

  1. zazdroszczę takiej więzi... mój mały prawie nie zna swojej kuzynki :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Trza o druga dzidzie się postarać ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż serce rośnie jak się na to patrzy :)

    Przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. czas szybko leci, niedługo znowu się zobaczycie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ miło się takie zdjęcia ogląda! Sama się gęba śmieje! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna więź się zrodziła między dzieciaczkami! Arturek traktuje Zuzię jak starszą siostrę, widać na zdjęciach jak na nią patrzy (zwłaszcza na tym zdjęciu z zabawy w chowanego)- jak na wzór do naśladowania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jest bardzo w nią wpatrzony :)

      Usuń
  7. oj niechce wiedziec co u nas bedzie jak bedziemy wyjezdzac od mojej siostry...majus znow bedzie szukac mojego bratanka wszedzie... masakra
    trzymam kciuki za jak najszybsze spotkanie znow:)

    OdpowiedzUsuń
  8. TO JA WAS MOJE PANNY ZAPRASZAM NA KONKURS GDZIE DO WYGRANIA LALKA NIEMOWLE;)
    OD LALKI ART-BABY

    OdpowiedzUsuń
  9. uuuuuuuuuuuuuu przytulam mocno!!!! rozstania są ciężkie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się nie dziwe że tak za soba płakały. Widac że cudownie się razem dogadują. Oby ta rozłąka była jak najkrótsza

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie szczere emocje ... będziesz musiała w najbliższych dniach jakoś zastąpić mu tę pustkę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie to łatwe, bo Zuzia to jednak Zuzia... ale postaram się na swój, maminy sposób go pocieszyć :)

      Usuń
  12. Jak rodzeństwo, śliczne dzieciaczki i szkoda, że musiały się (chwilowo) rozstać :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do szybkiego zobaczenia :) Myślcie już o następnym spotkaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! :) Trzeba jakoś pocieszyć myśli :)

      Usuń
  14. widać, że świetnie się razem bawią:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jej, oni są absolutnie do siebie podobni! :) jak rodzeni!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przykre, że Artur aż tak przeżył rozstanie. Życzę Wam, żeby jak najszybciej czas rozłąki minął i żeby nastał już ten, kiedy będziecie mieszkać blisko, żeby nikt nie cierpiał i nie tęsknił.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Biedny Arturek :( Obyscie sie mogli szybko zobaczyc i maluchy szybko nadrobily zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. rozstania są straszne, szczególnie gdy dzieci są bardzo zżyte...mam nadzieję, że niedługo znowu się zobaczycie

    OdpowiedzUsuń
  19. słitaśnie się patrzy na takie fotencje - aż chciałabym kiec starsze rodzentwo dla mojej córki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tego niestety nie da się już zrobić... ale młodsze rodzeństwo jak najbardziej się da :)

      Usuń
    2. a no włąśnie nie da się więc ... zostanie tak jak jest :D

      Usuń
  20. ślicznoty, dobrze, że są tak zżyci, mimo, że rozstania bolą

    OdpowiedzUsuń