17 miesięcy

To co Artur lubi już było. Teraz będzie, co Artur potrafi. A potrafi bardzo dużo, patrząc przez pryzmat matczynej miłości :) Dlatego skupię się na najważniejszych osiągnięciach, bo nie jestem w stanie opisać wszystkiego.

Artur potrafi:
  • jeść widelcem. Posługiwanie się łyżką jest mu bardzo obce;
  • mówi mama, bach, amam, thili-thili, kła-kła. Moim zdaniem to chyba trochę mało, ale podobno jak na 17-stą miesiecznicę to wystarczy. Czytam mu codziennie książeczki, coby cały czas zażywał kąpieli słów... ot taką piękną przenośnię gdzieś usłyszałam;
  • pić z kubka... ale tylko przy pomocy dorosłego;
  • karmi lalę, wszystkie misie i nas;
  • bardzo dużo rozumie. Kurcze jak mnie to rajcuje, kiedy mu powiem "wyrzuć to do kosza", lub "weź swoje picie i chodź do pokoju" i ten mały ludzik wykonuje te polecenia. Fajne to jest!
  • wchodzić i schodzić po schodach... oczywiście trzymając za rękę dorosłego;
  • podaje rękę na powitanie;
  • daje buziaki... ale tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę.

Poza tym, kilka dni temu wyjęliśmy z łóżeczka szczebelki, coby Arturo mógł swobodnie z niego wychodzić i wchodzić. Przy usypianiu kiepsko się to sprawdza, bo Artur często wychodzi z łóżeczka. Ale ogólnie to chyba dobry moment na taki krok w samodzielność. Artur też jest szczęśliwy z braku szczebelków.





Artur nadal uwielbia "kucharzyć". Potrafi pół dnia mieszać w garnkach, przykrywać je pokrywką, dmuchać na łyżkę i próbować przygotowanych potraw. Powtarza wszystkie moje ruchy i gesty. Jest przekomiczny. 

Wczoraj otwieram szufladę z wszelkimi kuchennymi przyborami i co widzę?


Tak to jest, jak się ma małego kucharza w domu. Moja kuchnia nie należy już tylko do mnie... muszę się z tym pogodzić :)


31 komentarzy:

  1. o taak, ja też sie raduję mocno jak Jaśko mnie posłucha i zrobi coś samodzielnie, bez tłumaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziak :))) u nas podobnie, a z tymi buziakami identycznie ;))))
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój też karmi wszystkie misie i każdego kto do nas przychodzi. A potem wyciera im buzie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zuch chłopak! Gratulacje :) mój mały też nie chce gadać :( wszyscy wkoło mówią, ze ma czas... a drugie urodzinki już za pasem. Trochę jednak się przejmuję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też trochę to martwi, ale podobno chłopcy tak mają. Z resztą ktoś mądry kiedyś powiedział "ludzie uczą się mówić bardzo wcześnie... milczeć bardzo późno"... czyż nie milczenie jest złotem? :D

      Usuń
  5. Szaleństwo. Proponuję kilo mąki, cukru może kako i niech Junior cos ugotuje, mam będzie go mieć pół dnia z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nawet o tym myślałam, ale wizja sprzątania później całej kuchni a nawet mieszkania sprowadziła mnie na ziemię :)

      Usuń
  6. Mój też niedługo skończy 17 miesięcy. Umiejętności ma podobne.

    OdpowiedzUsuń
  7. ależ masz Przystojniaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Też jestem w nim zakochana :) Dziękuję.

      Usuń
  8. wszytskiego naj dla Arturka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego najlepszego z okazji tej rocznicy:) synek się robi coraz bardziej samodzielny, oby tak dalej się zdrowo i dobrze rozwijał:) Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie ma włosiska przefenomenalne! :D

    Tak sobie myślę, że musi być Ci bardzo miło widzieć, że Twoja pociecha każdego dnia umie coraz więcej. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła obserwować postępy mojego synka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego najlepszego!! Boski ma uśmiech i t burza włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zawsze wielki, szczery uśmiech:)
    Może Artur odkrywa powoli swój wielki talent i po latach usłyszymy o wybitnym kucharzu Arturze;) Ale miałabyś dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet na roczek wybrał łyżkę podczas wróżby, więc coś jest na rzeczy :)

      Usuń
  13. my kuchnię mamy teraz w całym domu. synek uwielbia "gotować" :) ale jeśli chodzi o jedzenie to łyżeczka też mu obca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. cudny jest:-)
    Powiem Ci że mój mały w lutym skończy 20 miesięcy i mówi troszkę więcej od Twojego:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale on uroczy:)
    Gratuluję kolejnego etapu: samodzielnego opuszczania łóżeczka. Życzę cierpliwości przy zasypianiu (ja tego nie znam, moja nie wychodziła, gdy ją odkładałam do spania).
    I wszystkich małych-wielkich umiejętności również gratuluję. To niesamowite uczucie, duma z tego, co potrafią nasze dzieci.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też mam małego kucharza w domu- garnki i łopatki nadal królują ;) Też chciałam dziś spisać wszytskie umiejętności Juniora, ale nie miałam nawet chwili czasu :( Może wieczorem się za to zabiorę.. Miłego weekendu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Najlepszego.
    Ja słyszałam, że chłopcy później mówią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też obiła mi się o uszy ta opinia... być może sprawdza się u nas.

      Usuń
  18. idzie jak burza :-)

    co do mówienia to ma jeszcze czas :-)
    ja w przyszłym tygodniu będę opisywać mowę Norberta

    w skrócie moje dzieciaki zaczęły rozwijać mowę na poważnie i w ekspresowym tempie po drugich urodzinach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze słyszeć takie informacje... trochę mnie uspokoiłaś :)

      Usuń
  19. Uwielbiam jego uśmiechniętą buźkę - taka pociecha!
    A mama będzie miała w przyszłości wyrękę w kuchni!

    OdpowiedzUsuń
  20. Super leci :)
    Mówieniem nie masz się co przejmować.
    Mnie też rajcuje jak młody wie co do niego mówię :)
    No i sto lat!

    OdpowiedzUsuń