Zupy mleczne

Kiedy Artur skończył rok, odrzucił butelkę ze smoczkiem i skończyło się ranne i wieczorne picie mleczka. Ale mimo wszystko mleko w diecie takiego dziecka musi nadal występować. Dlatego, oprócz kaszek ryżowych na mleku modyfikowanym, serwuję Arturowi zupy mleczne.
Podaję ściągę... może komuś się przyda :)

  • Kasza manna z żółtkiem

- 150 ml mleka (u mnie kozie)
- 2 płaskie łyżki kaszki manny błyskawicznej
- żółtko jaja kurzego
- płaska łyżeczka cukru

Utrzeć żółtko z cukrem na kogel mogel.  Jeśli nie macie cierpliwości lub czasu, bo dzieć krzyczy z głodu, to chociaż wymieszajcie żółtko z cukrem tak, żeby rozetrzeć cukier. Do mleka należy dodać kaszę mannę i zagotować. Następnie dodać koge-mogel, chwilę jeszcze pogotować i voila... zupka gotowa.Artur zjada ją bez mrugnięcia oka.



  • Kasza manna z jabłkiem
- 150 ml mleka (u mnie kozie)
- 2 płaskie łyżki kaszki manny błyskawicznej
- pół jabłka startego na małych oczkach

Mleko i kaszkę zagotowujemy, pod koniec dodajemy starte jabłko i po chwili zdejmujemy z ognia.

  • Owsianka z jabłkiem
Skład jest taki sam, jak w przypadku zupy wyżej, tylko zamiast kaszy manny dodajemy dwie łyżki "z czubkiem" błyskawicznych płatków owsianych.



Ogólnie do każdej owsianki czy kaszy manny na mleku można dodać jakieś owoce, nie koniecznie jabłko. Ja często ratuję się kostkami owocowymi, o których pisałam tutaj. Polecam!

Muszę się przyznać, że produkty o nazwie "błyskawiczna" ułatwiają mi życie. W posiadaniu mam błyskawiczną kaszą mannę oraz błyskawiczne płatki owsiane, jęczmienne i ryżowe.
Płatki jęczmienne dodaję do zupek. Płatki ryżowe podaje na kolację z mlekiem lub na podwieczorek z jabłkami lub innymi owocami sezonowymi. Owsiane wiadomo, do owsianki.
Szczerze mówiąc nie wnikałam w to, czy takie błyskawiczne produkty są mniej zdrowe od zwykłych... i w sumie, nie mam zamiaru się w tym kierunku uświadamiać... jest mi z tymi produktami wygodnie i nie chcę tego psuć :)





24 komentarze:

  1. Ciekawe przepisy:)
    Ja Młodej robię na wodzie, ale ona cycowa więc mleko ma z dystrybutora:P A z Twoich kostek korzystamy - genialny pomysł:)
    Ja do kaszek dodaję też suszone owoce: rodzynki, morele, poza tym cynamon od czasu to czasu:) A jak jest możliwość to świeże owoce: gruszki, jabłka, maliny, borówki, brzoskwinie, morele - wszystko to, na co akurat jest sezon:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszone owoce to bardzo dobry pomysł... na pewno wykorzystam :)

      Usuń
  2. Mniam, sama bym coś takiego na śniadanko zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zupy są dla każdego :) Nie napisałam tego w poście a powinnam :)

      Usuń
  3. sama bym zjadła, ale jak na razie jestem bezmleczna bo Janek jakas wysypke po mleku dostaje.
    To co zakazane najbardziej kusi.

    OdpowiedzUsuń
  4. super przepisy , na pewno skorzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajna sprawa. My lubimy bardzo i kaszę manną i owsiankę... i wiele innych kasz. Pychota. Prawie codziennie taką serwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na samą myśl mi niedobrze :D Mdli mnie od "zapachu" gotowanego mleka. Ale mój Maluch ma alergię na białko mleka, więc zupy nie wchodzą w grę.
    Ale jeśli ktoś lubi, to przepisy bardzo pomocne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Twój maluch jakby dostosował się do Twojej niechęci do mleka :) Szczerze przyznam, że sama nie jem zup mlecznych.. mam złe wspomnienia z przedszkola, ale kiedy próbuję je podczas gotowania to zaskakują mnie swoim smakiem... te mleczne breje naprawdę dobrze smakują :)

      Usuń
  7. Przepisy fajne, ale i mama ma dystans do żywienia dziecka i to cenię. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super przepisy jak MAja ruszy mleko nie modyfikowane to sprobujemy... wlasnie przechodzimy bunt:P

    OdpowiedzUsuń
  9. mój Mały żadnych kaszek ani zup mlecznych nie lubi. za twarogiem i jogurtami też nie przepada- mam nadzieję, ze mu się to zmieni. ale mleko (bebilon 3) pije nadal w dużych ilościach- 4 razy dziennie ;) widocznie mu smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że pije mleko :)

      Usuń
  10. Ja uwielbiam wszystko co mleczne. W zasadzie żyję niemal wyłącznie na białku ;) Dawaj tą zupę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy1/05/2013

    Super sprawa :) grunt, że Artur dostaje mleko :D
    Anula

    OdpowiedzUsuń
  12. ehh... ależ mi narobiłaś ochoty na kogel-mogel :P

    OdpowiedzUsuń
  13. cóż mój Synus odrzucił mleko jak miał 6 miesięcy...do tej pory nie zje zupy mlecznej itp.

    OdpowiedzUsuń
  14. o moj synu w lutym konczy roczek i na bank zafunduje mu takie dania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A to kozie mleko to kupujesz takie w kartonie czy jakieś inne? i gdzie takie można kupić? zamierzam mojemu też zacząć serwować takie mleko i powoli odejśc od modyfikowanego, bo ostatnio bardzo podrożało, a ja kupuję teraz mleko x2 więc mam pod tym względem masakrę finansową. Aha, a ile kosztuje mleko kozie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kozie mleko kupuję normalnie w kartonie w supermarkecie :) Tak jak i krowie. Będąc w Anglii kupowałam mu tylko kozie bo było tanie... tutaj niestety nie jest tak kolorowo i kupuję na zmianę z krowim. U mnie kozie kosztuje 4 zł pół litra. Proponuje wprowadzać stopniowo mleko czy to krowie czy kozie najpierw pół na pół z modyfikowanym... jeśli nie ma żadnych niepożądanych efektów można podawać całe porcje. Ja całkowicie nie odeszłam od modyfikowanego, raz dziennie daję modyfikowane, a raz dziennie taką zupę mleczną. Portfel na pewno trochę odpoczął, a to teraz niestety dla nas jest ważne.

      Usuń
  16. mój młody póki co na UU, a jak dawałam mu zupki mleczne to nie bardzo mu smakowały

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję Kochana za przepis :) na bank wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. podziwiam Cię, ja nienawidzę zup mlecznych, sam zapach przegotowanego mleka wzbudza we mnie pewne odruchy, a to wszystko przez przymus picia w szkole podstawowej mleka fuj!!! aż ciarki mam jak to piszę:)Miłoszowi od czasu do czasu jakąś zrobię, ale to rzadko i nie wiem jak smakuje bo nawet jej nie spróbuje:)Je mleko pod innymi postaciami.

    OdpowiedzUsuń