Wytrawne muffinki dla malucha

W tym tygodniu Artur miał spotkanie pierwszego stopnia z muffinką... wytrawną.  Często piekłam takie (pełnoziarniste, z większą ilością otrębów) kiedy byłam na diecie i chodziłam do pracy. Teraz czas, żeby muffinki powróciły, bo to świetna alternatywa na drugie śniadanie lub podwieczorek dla malucha. Właściwie to starsze dziecko też może z powodzeniem wziąć taką muffinkę do szkoły... i dorosły do pracy... a niech już będzie... te muffinki są dla każdego!

Składniki:

Suche:
  • 1,5 szkl. mąki  (użyłam pół na pół mąki pszennej i mąki pełnoziarnistej)
  • 1 łyżeczka sody
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia (jeśli maluch jest uczulony, można pominąć)
  • 3 łyżki dowolnych otrębów lub płatków owsianych
  • 0,5 łyżeczki cukru (można pominąć)
  • 0,5 łyżeczki soli (j.w.)
  • 1 średnia cebula pokrojona w drobną kosteczkę
  • 3 plasterki wędliny pokrojonej w kosteczkę
  • 1 szkl. startego żółtego sera (ok. 80 g)
  • 8 pokrojonych oliwek (można pominąć lub zamienić na suszone pomidory lub coś innego, co wasze maluchy lubią)
  • bazylia, oregano lub inne zioła do smaku
Mokre:
  • 2 jaja
  • 10 łyżek oliwy
  •  150 ml naturalnego jogurtu lub maślanki

W jednym naczyniu mieszamy dokładnie wszystkie suche składniki. W drugim wszystkie mokre. Następnie łączymy dwie masy ze sobą, mieszamy bardzo krótko i niedbale, tylko tyle, aby składniki mniej więcej połączyły się ze sobą.  Jeśli "przedobrzymy" z mieszaniem, muffinki będą twarde.

Masę wykładamy do foremek, pieczemy 20-25 minut w 180 st.

Wyszło mi 12 sztuk. Kilka od razu zjedliśmy. W końcu muffinki są dla wszystkich :)
Resztę zamroziłam na inne dni.

Fotorelacja ze spotkania z muffinką:

Nowy obiekt 



To ma być mój podwieczorek? Phiii!



Trzeba przyjrzeć się temu z bliska.



Uwaga, próbuję!



Ukhmmm... dobłe to jest!


Smacznego!

22 komentarze:

  1. Wygląda super, zapisuję sobie przepis na komputerze i może się za nie kiedyś wezmę hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam... bardzo szybko się je robi. I dobre przy metodzie BLW :)

      Usuń
  2. będę musiała spróbować bo kończą mi się pomysły na podwieczorek/drugie śniadanie dla Majki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuuuuuuuwielbiam muffiny!

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny przepis, ciekawe czy mój niejadek by polubił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by polubił. Ewentualnie jeśli Junior nie zje to Wy na pewno :)

      Usuń
  5. Pięknie wyszły, a ja niezdolna do pieczenia zupełnie obejdę się smakiem:) Buziaki dla Arturka! Przystojniacha że hej!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy1/12/2013

    Ale On już fajny, taki mały - duży chłopczyk...niesamowite, jak rośnie :))

    Anula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sama się nadziwić nie mogę :)) Czasem z mężem się zastanawiamy, gdzie podział się ten nasz, dwukilogramowy Okruszek :)

      Usuń
  7. mniam wypróbuje przepis na pewno:) Artur smakuje z radością więc na pewno pyszne sa!!

    OdpowiedzUsuń
  8. az mi slinka pociekla:))
    zapraszam po wyroznienie do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Smakowało widać :))) Aż ja się głodna zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takich nie jadłam.... a widać ze smakowały :-)
    My za chwile też pieczemy ale na słodko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na słodko też często robię :)

      Usuń
  11. widać że smaczne :)

    zapraszamy do dalszej zabawy na www.swiat-karinki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ajaj buszuję tu u Ciebie od godziny - te wytrawne muffiny! zaraz mi się żołądek skręci ;( jutro robię!!!! :0

    OdpowiedzUsuń