Sprzęt RTV i AGD w życiu Artura

Co takiego jest w tych sprzętach? Co powoduje, że Artur na ich widok piszczy, trzęsie się i chce koniecznie przy nich majsterkować? Jak to jest możliwe, że zabawki, nawet te najnowsze i najgłośniej grające nie mają takiego powodzenia u Artura, jak pralka, kuchenka, odkurzacz czy suszarka?

Ostatnio przeglądając zdjęcia nasunęła mi się taka myśl, że sprzęt RTV i AGD bardzo intensywnie towarzyszył Arturowi. Ma mnóstwo zdjęć z pralką, kuchenką, pilotami i klawiaturą.

Jeśli chodzi o suszarkę to rozumiem tą miłość, bo w czasach kolki uspokajała Artura, jej dźwięk był wręcz wybawieniem nie tylko dla niego, ale i dla nas. Później był czas, że Artur trochę się jej bał... ale teraz uwielbia, kiedy suszę sobie włosy.
Co do odkurzacza, to Artur bardzo się go boi, ale nie spuszcza go z oka, patrzy na niego, krzyczy i robi do niego podchody... być może dlatego, że nasz odkurzacz bardzo głośno pracuje. Arturo doskonale potrafi wskazać miejsce, gdzie ukrywamy ten hałaśliwy sprzęt i potrafi naśladować jego dźwięk. Kiedy odkurzacz jest wyłączony Artur potrafi bawić się nim nawet ponad godzinę!
Mieliśmy nadzieję, że Artur dostanie swój odkurzacz na gwiazdkę... niestety Mikołaj nie dał rady :( Zresztą, mam wątpliwości, czy ten zabawkowy w pełni usatysfakcjonowałby Artura.

Natomiast pralka to jest sprzęt namber łan. Wystarczy, że powiem "idziemy wstawić pranie" a Arturo już jest przy drzwiach łazienki. Pokazuje gdzie wsypać proszek i wkłada pranie do bębna (po mojej wstępnej segregacji na kolory). Podczas pracy pralki, Artur mógłby cały czas wpatrywać się w obroty bębna i świecące światełka. Pisków i odgłosów zachwytu nie ma końca. A kiedy pranie się wypierze, podstawia miskę, ja wyrzucam pranie, staję przy suszarce, a mój mały pomocnik podaje mi wyprane rzeczy. Czasem robi to tak szybko, że nie nadążam wieszać. Jest genialny!

Oto dowody miłości do pralki.








Teraz, po tym zestawieniu zdjęć odkryłam jeszcze jedną rolę, jaką pełni pralka... jest świetną miarką wzrostu :)



Jeżeli jeszcze nie wiecie komu przekazać swój 1% podatku, pomóżcie Agacie.


21 komentarzy:

  1. :DDD u nas to samo..dlatego telewizor mamy pod sufitem...a pranie nastawiam tylko wtedy jak wiem że Synek nie będzie wchodził do łazienki, bo wtrakcie prania wyłączami i musze zaczynac jeszcze raz...najgorzej jest z kuchenką-tu nie mam patentu-staram się nie reagować-podchodzi, kręci kurkami, a jak odchodzi to je skręcam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o kuchenkę mam tak samo :))
      A w pralce mam blokadę podczas prania i kiedy się już rozpocznie to nic nie można przełączyć czy wyłączyć... dlatego Artur może podziwiać bez przeszkód :)

      Usuń
    2. Pralka to chyba każdego dziecko jedno z ulubionych "zabawek". Nie dojść, że podczas prania kręci się bęben to jeszcze świeci. Już nie raz musiałam od nowa włączać pranie, albo trzy razy jedne i te same ubrania się prały. I niestety mój syn już umie sam otworzyć sobie drzwi od łazienki i nie ma mocnych już na niego. A kuchenka i tę pokrętła to niezła frajda. I piloty od telewizora. I telefony. A i odkurzacz a zwłaszcza rura to również niezła zabawa. Koniecznie po odkurzeniu muszę mu ją dać aby on sam również poodkurzał. A i jeszcze laptop. Jak widzi, że biorę to on już jest przy mnie aby mi pokazać, gdzie świecą się lampeczki i trochę powciskać klawisze.

      Usuń
  2. U nas jest dokładnie tak samo!! Z jedną małą różnicą... jak ja wieszam pranie to Piotrek podbiera mi co chwile rzeczy z miski i z ogromną radością ucieka gdzie tylko może ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas pralka to tez hit! Z odkurzaczem jest roznie, ale masz racje te sprzety cos w sobie maja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, dzieci ponoć uwielbiają tego typu sprzęty, tylko z wiekiem to przechodzi. Ciekawe, czy jak będzie miał ze 20 lat będzie tak rwał się do prania czy odkurzania ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. super fotki z pralką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Facet z krwi i kości - wyręką będzie dla mamy w przyszłości.

    Przypomniało mi się jak mój brat miał w dzieciństwie naprawić tabrecik i nikt się nie spostrzegł kiedy wbił w niego 0,5 kg gwoździ, taboret wyglądał jak - jeż :)))

    Wszystko przed nami :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. hihi, u nas pralka kest nie dostepna dla Majki, odkurzacza sie boi:)
    swietna miarka i foteczki:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas z pralką i innymi sprzętami jest to samo ;) Junior często "robi pranie", czyli wkłada brudne rzeczy z kosza do pralni(mieszjaąc oczywiście kolory z białymi itd.) uwielbia też zaglądać do zmywarki i wyciągać z niej garnki po umyciu i wysuszeniu ;) ma prawdziwą frajdę!
    swoją drogą muszę to opisać na swoim blogu "ku pamięci" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ku pamięci trzeba koniecznie zapisać... później będzie fantastyczna pamiątka :)

      Usuń
  9. Jedni lubią lalki, inni samochody a jeszcze inni wolą pralki. Zobaczymy co z tego wyniknie w przyszłości:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że z Artura wyrośnie superpomoc przy domowych czynnościach :)

      Usuń
  10. Ojej jaki on slodki. Moj Kuba boi sie suszarki, ale za to za pilotami i pralka przepada. Pozrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jacie jakie długie wloseczki:)
    One chyba tak lubia te sprzety bo widzą ze my ich uzywamy i chcą nas nasladować. Choc w sumie Kuba lubi tez sprzety, ktorych nigdy nie widzial w uzyciu więc nie wiem czy moja teoria ma sens:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Włoski rosną jak szalone.
      Myślę, że Twoja teoria ma sens :)

      Usuń
  12. Mój Kacper najbardziej kochał pralkę. Nie raz wrzócał mi tam swoje zabawki gdy np przygotowywałam pranie. Dzieci kochają te rzeczy z którymi ich rodzice maja doczynienia, chcą być dorośli i dla tego to zainteresowanie. A odkurzacz i u nas był be przez jakis czas

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba większość dzieci lubi sprzęt RTV i AGD a pralki królują!!!:) U nas jeszcze kuchenka przyciąga jak magnes i oczywiście komputer i drukarka. Nawet gdy go zabieram to musi chociażby małym paluszkiem dotknąć, a jak uda mu się coś włączyć to patrzy Synalek na mnie z triumfującą miną :P

    OdpowiedzUsuń