Konkurs!

Obiecałam konkurs z bańkami w roli głównej, o których pisałam TUTAJ.
Tak więc, drodzy czytelnicy, moja skromna osoba oraz firma MedPlus zaprasza na konkurs.

Oto jego zasady:
  • Konkurs trwa od 25.01.2013 do 08.02.2013
  • Nagrodą konkursu jest jeden zestaw bezogniowych baniek lekarskich, który składa się z 8 sztuk baniek, niebieskiej pompki i instrukcji obsługi... wszystko nowe i szczelnie zapakowane.
  • Sponsorem nagrody jest firma MedPlus
  • Aby wziąć udział w konkursie należy umieścić poniższy banerek na swoim blogu


  
  • oraz odpowiedzieć, w komentarzu pod tym postem, na pytanie konkursowe:
 Jakie znasz domowe sposoby na wzmocnienie odporności organizmu?

  • Wygra osoba, która umieści najciekawszy moim zdaniem komentarz.
  • Wyniki ogłoszę w łikend... czyli w sobotę lub niedzielę (9 lub 10 lutego 2013r.)
  • Konkurs jest dla wszystkich pełnoletnich osób. Osoby nie posiadające bloga proszę o zamieszczenie przy odpowiedzi adresu e-mail.
  • Bańki będą wysłane na adres tylko na terenie Polski.
  • Wygrana powinna dotrzeć do laureata w przeciągu tygodnia od ogłoszenia wyników, ale jako, że nastała zima i warunki pogodowe nie sprzyjają szybkim transportom, laureat z góry proszony jest o wyrozumiałość :)

Zapraszam! 


16 komentarzy:

  1. Najlepszy domowy sposób? Kanapa, koc, termofor, herbata lub grzaniec i kanapka z czosnkiem. Ja polecam jeszcze kota pieszczocha, która działa lepiej niż termofor, najlepiej takiego jak moj, czyli kota z nadwagą, wiecej ciała ogrzeje :-)
    Miauuuuu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, złe opowiedziałam na pytanie..chodziło o wzmocnienie organizmu a ja opisałam sposoby leczenia:-) ups.. No dobra, dam szanse innym, juz biorę udział w dwoch konkursach z bankami:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz też spróbować powalczyć u mnie :) spokojnie masz dwa tygodnie na poprawienie odpowiedzi :)

      Usuń
  3. Wzmocnienie organizmu? Czosnek przede wszystkim!Jadać zawsze:)(może nie wszędzie, bo potem zapachy z ust.... mmmm) a do tego SPACERY, SPACERY, SPACERY! Od codziennego dotlenienia zwojów mózgowych zwalnia nas tylko bardzo ostry mróz, gradobicia, lokalnie występujące trąby powietrzne, erupcje wulkanów etc. Świeże powietrze dobrze robi każdemu, niezależnie od wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam chęć udział u konkursie :)) Na wzmocnienie organizmu mam sprawdzony sposób (choć tym razem przeziębienie mnie chwyciło, ale tyle cherlających osób z zasięgu, ze dziwne by było gdyby się nie zaraziła). Codziennie wieczorem do pół szklanki letniej wody dodaję dużą łyżeczkę miodu, zostawiam na noc, rano do rozpuszczonego w wodzie miodu dolewam ciepłej wody i sok z 1/2 cytryny - taka miksturę piję codziennie rano. Do tego codziennie,wietrzę mieszkanie - bez względu na co najmniej 5 minut.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odporności nie zbudujesz, jak nie zrymujesz!

    Każdy przecież ci to powie,
    Że, ważne jest zdrowie,
    Trzeba o nie dbać,
    no i długo spać…
    Co więcej zrobić aby zdrowym być?
    Na przykład dużo wody pić!
    Jeść owoce i warzywa,
    Gdyż to na cerę dobrze wpływa.
    Dużo biegać, dużo ćwiczyć,
    Aby więcej już nie przytyć.
    Zjadać jabłko i marchewkę
    Żeby ładną mieć sylwetkę.
    Unikać produktów z konserwantami,
    A na deser zajadać się owocami…
    Tak odporność swoją zbudujesz
    I NIE ZACHORUJESZ!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż czosnek śmierdzi,to jest bardzo zdrowy i każdy to potwierdzi.
    Hartowanie i bieganie, a nie ciągłe leniuchowanie pozwoli na nie zachorowanie.
    Przyda się jeszcze dobrze dobrane do pogody ubranie, które ochroni naszą banię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wzmocnienie odporności hmm.. dużo tego: zdrowa żywność, spacery, wietrzenie mieszkania, herbatka z miodem i cytryną, czosnek,cebula zawsze są na topie :) owoce, można też pić/brać tran... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sabina1/31/2013

    Mój sprawdzony domowy sposób na wzmocnienie odporności to:
    Codziennie jedzenie pełnowartościowego śniadania, ja polecam owsiankę, dużych ilości orzechów, warzyw, owoców, ryb. Zażywanie imbiru, miodu, uprawianie sportu - biegi, jazda na rowerze oraz noszenie odpowiednich do pogody ubrań i uśmiechu na twarzy
    myszka1212@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wezmę udział w konkursie, ponieważ sama stawiam bańki moim dzieciom. Mam ogniowe i za każdym razem drżę, żeby nie poparzyć plecków.
    Moje sposoby na odpornośc to dużo ruchu na świeżym powietrzu, bez w zględu na to czy jest ładna pogoda czy ponura plucha - ważne jest dopasowanie ubrania. Następnie dużo warzyw, które moje dzieci niechętnie zjadają, więc czasem muszę się nieźle nagimnastykować, żeby w sposób zakamuflowany przemycić im te naturalne witaminki. Ograniczenie słodyczy i produktów przetworzonych, bo obciążają organizm. Ważne jest też popijanie ziołowych herbatek zbieranych latem, które mają zaklętą w sobie moc słonecznych dni :)
    Na koniec kapsułka tranu i można nie obawiać się przeleżakowania całej zimy na zwolnieniu lekarskim :)
    Pozdrawiam
    beataalfa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcemy banieczki oczywiście:)
    a domowe sposoby?
    Odpowiedeni do pogody ubiór, śniadanie przed wyjściem z domu, unikanie antybiotyków wtedy kiedy nie sa konieczne, odpowiedni wypoczynek i zmniejszenie stresów, zbilansowana dieta....jest wiele sposobów. Na wzmocnienie odporności tran, olej kokosowy i owoce zamiast suplementów. Jednak jak wirusy szaleja to ciężko się ustrzec przed choroba...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bańki sa rewelacyjne
    przyznam się że o nich zapomniałam bo te ogniowe bardzo często stawiała mi Mama :-)


    jak wzmacniać odporność ???


    Po pierwsze dużo ruchu na świeżym powietrzu! Spacery bez względu na pogodę - ja wiem że ciężko wybrać się w deszcz na spacer ale to naprawdę pomaga w walce o odporność :-) Oczywiście nie mówię o jakimś oberwaniu chmury ;-)

    Po drugie ufajmy własnej intuicji. Nie wiem dlaczego ostatnio lekarze dają antybiotyki na wszelki wypadek .... przecież antybiotyk to ostateczność!! Kiedy wykorzysta się inne środki mniej inwazyjne. Ja dzieciakom właśnie zmieniłam lekarza i po 1,5 miesięcznym chorowaniu nareszcie udało nam się wyjść z chorób i to bez antybiotyków!

    Po trzecie odpowiednia dieta. Ja wiem że małe dzieci często wybrzydzają ;-) owoce nie, warzywa nie ... ale do każdego dziecka można dotrzeć u nas sprawdzają się własnoręcznie robione przez dzieciaki SZASZŁYCZKI z owoców lub warzyw. Rozmowa o zdrowej żywności też pomaga bo przynajmniej spróbują sałatki do obiadu ;-) a kolorowe kanapeczki zrobione przez dzieciaki smakują całej rodzinie.



    OdpowiedzUsuń
  12. Jako alergiczka, mama alergika o obniżonej odporności, mogłabym książkę napisać. Ale na początek… 10 przykazań rodzica odpornego dziecka:
    1.Ruch na świeżym powietrzu. Od początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Deszcz, śnieg, słońce. Silny wiatr lub mróz poniżej -15 jedyną dla nas przeszkodą. Z katarem też na dwór (o niebo lepiej się oddycha!), chociaż przy gorączce już nie. Wietrzyć ile wlezie! Pokażmy dziecku że „spacer” to nie przymus ale atrakcja (ja sama jeżdżę na sankach i daję się obrzucać śnieżkami!).
    2.Zdrowa dieta. Początkowo pokarm mamy to najlepsza dieta i jednocześnie budowanie odporności maluszka. Od momentu rozszerzania diety rodzic odpowiada za kształtowanie nawyków żywieniowych dziecka. Ja lubię jeść zdrowo (bez cukru, soli, konserwantów i nadmiaru tłuszczu), Synek biorąc przykład ze mnie na przekąskę zamiast czipsów wybiera kiszonego ogórka. Nieprzetworzone jedzenie. Jeśli się da – od babci z ogródka, jak kogoś stać – eko. Dieta zbilansowana: zdrowo jeść warzywa, ale dziecko nie królik, na samej sałacie nie „pojedzie” ;-) Ryby, chude mięsa, kasze, zboża. Powinniśmy dziękować losowi, że żyjemy w czasach, że w sklepie nie tylko ocet i musztarda, ale można znaleźć amarantus, teff, kiełki fasoli mung, jogurt sojowy itp.!
    3.Brak sterylności, bez przegięcia w drugą stronę. Kontakt z zarazkami każdy z nas prędzej czy później będzie miał. Nie utrudniam dziecku kontaktu ze światem. Je z podłogi (ale z błota w parku już nie), przytula zwierzaki. Z drugiej strony „normalna” dbałość o higienę jednak konieczna jest: mycie rąk, uniemożliwanie dziecku kontaktu z surowym mięsem czy jajkiem, lizania chodników w czasie spaceru ;-)
    4.Zdrowy sen. Organizm niewyspany podatny jest na wszelkie ZUO – wiem to po sobie ;-) Dawać się dziecku wyspać. Skoro śpi to widocznie snu potrzebuje, prawda? Umie się samo obudzić, to się obudzi, nie wcześniej to później. Odpowiednie łóżko z bawełnianą pościelą, wywietrzone pomieszczenie z nieco obniżoną temperaturą, wygodna piżamka i słodki buziak na dobranoc – sen to zdrowie!
    5.Naturalne specyfiki. Czosnek, cebula, zioła. Dwa pierwsze mają także działanie przeciwwirusowe. Ziółka, maliny, porzeczki czarne. Olejki eteryczne do nawilżania, smarowania, kąpieli. Sosna, eukaliptus na drogi oddechowe, lawenda i melisa z działaniem odkażającym i w tak pięknych zapachach możemy przepachnieć całą zimę :-)
    6.Sztuczne specyfiki. Czasami natura zawodzi. Super, że rynek oferuje nam wszystko co potrzebne (i jeszcze więcej). Pod kontrolą lekarza tran, witaminki, kwasy omega, witamina D, witamina C, w odpowiedniej dawce. Nie więcej - bo co za dużo to nie zdrowo!
    7.Zdrowe nawyki od małego. Dziecko właśnie od Rodziców przejmuje codzienne nawyki. Nawyk mycia (rąk, zębów), zdrowego odżywiania, picia wody, aktywności na świeżym powietrzu i inne. Jeśli my, dorośli, nie będziemy wzorem, przykładem do naśladowania, dla naszych dzieci, to skąd mają wyrobić w sobie te nawyki??? Ja wiem, że czasem ciężko, się nie chce. Ale potraktujmy to jako dodatkowy bonus dla naszego własnego zdrowia, ciała i odporności - takie dwa w jednym ;-)
    8.Myślenie nie boli. Czym innym jest hartowanie dziecka, uspołecznianie go, a czym innym narażanie niepotrzebne... Zarazki są wszędzie. Ale jeśli w zimowym okresie zaciągniemy dziecko do centrum handlowego, gdzie tłumy chrychających zasmarkańców plują na prawo i lewo zarazkami - świadomie narażamy dziecko! Na zakupy wyślij ciotkę/babcię/ojca a sama z dzieckiem na spacer (lub odwrotnie). Naprawdę - myślenie nie boli ;-)
    9.Dobre bakterie. Nie doceniane przez wielu, probiotyki. Czy w kapsułce czy te naturalne z ogórków kiszonych na przykład.
    10.Optymizm. "Last but not least" ;-) Uśmiech, pozytywne myślenie, endorfiny, hormony szczęścia, oksytocyny i inne ważne "chemikalia" w naszym organizmie. Naukowo udowodnione, że osoby optymistyczne, życzliwie nastawione do życia i innych są zdrowsze i bardziej odporne :-) Dość marudzenia, kwaśnej miny (no, chyba że po cytrynie z wielką dawką wit. C!). Damy radę :-) Jest pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Domowe sposoby wzmocnienia odporności przydały mi się w czasie ciąży, gdy dokoła wszyscy kichali, kasłali i łapali się za gorące czoła. Ja robiłam wtedy kanapkę z czosnkiem, którą zapijałam okropnym, słodkim jak cyc syropem z cebuli. Pachniało ode mnie na kilometr - nie wiem, więc czy to za sprawą naturalnych antybiotyków i witaminy C udawało mi się zwalczyć przeziębienie, czy może zwyczajnie odstraszając innych ludzi. Grunt, że działało;)
    banerek: triozrio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje sposoby na domowe wzmocnienie organizmu,
    nie powodują smutku ani miny pełnej tragizmu.
    To po pierwsze na świeżym powietrzu aktywny ruch,
    o tym,że trzeba hartować organizm wie każdy zuch.
    Ćwiczenia dotleniają, poprawiają nasze krążenie,
    poprawiają samopoczucie,zdrowie-a to moje marzenie.

    Jestem osobą która przed chorobami się broni,
    zwykły domowy sposób? On przeważnie chorobę odgoni.
    Zanim zaczniemy faszerować się lekami,spróbujmy babcinych rad,
    bo to są sposoby na zapobieganie chorobom,one są bez wad.
    Już w dawnych czasach ludzie o siebie dobrze dbali,
    mimo iż takiej medycyny jak dziś nie mieli, byli wspaniali.

    Po drugie trzeba dostarczyć organizmowi odpowiednią snu dawkę,
    ograniczyć do minimum popijaną z rana, czarną, mocną kawkę.
    Unikać dużej ilości soli, chemii w produktach spożywczych,
    jeść pełnowartościowe produkty, opiewające w mnóstwo zalet odżywczych.
    Po trzecie w razie przeziębienia, mleko z czosnkiem zagotować,
    wypić, poczekać, a naprawdę zalety szybko będzie można akceptować.
    Po czwarte bez szalika,czapki , rękawiczek i kurtki w zimie nie wychodzić,
    z organizmem jak z delikatnym antykiem się obchodzić.
    Dobrze zakrywać każdą część ciała przed przewianiem,mrozem,chłodem,
    dobrze sobie pojeść, nie chodzić w żołądku z tzn "głodem".

    Po piąte jeść sporo owoców i warzyw, są one bogate w witaminy,
    pozwolą zaspokoić potrzeby,chłopca, mężczyzny, kobiety,dziewczyny.
    Owoce i warzywa wzmacniają organizm od środka, uzdrawiają,
    właściwości antychorobowe czasem także miewają.


    A więc by wzmocnić odporność organizmu trzeba:
    -dużo snu
    -odpowiedniego do pogody ubioru
    -jedzenie warzyw i owoców
    -sport (w każdej odsłonie)
    -sugerować się babcinymi sposobami , np koktajl mleko+czosnek , kanapki z cebulą)
    -zminimalizowanie jedzenia pełnego chemii (chipsy itp)
    -nie przesiadywanie cały dzień przez Tv
    Baner: http://ciuszki123.blogspot.com/2013/02/konkurs-w-ktorym-biore-udzia.html
    kochacwszystko@o2.pl

    OdpowiedzUsuń