Cudowne dziecko i o tym, jak chciałam mieć płaski brzuch

Artur podczas ubierania, złapał swoją gołą stopę i wykonując gest smyrania, powiedział "thili, thili, thili".
Dzisiaj rano, podczas porannych wygłupów w łóżku, podciągnął mi bluzkę i zrobił "pierdzioszka" w brzuch.
Codziennie mnie czymś zaskakuje!



Ostatnio zostawiłam Artura z jego babcią i poszłam na zakupy. Po powrocie zapytałam, jak było. Zachwycona babcia, która nie może się jeszcze nadziwić wnukiem od naszego powrotu, powiedziała:
- On jest już taki mądry. Wszystko wie!
Domniemam, że Artur pójdzie od razu na Oxford lub Cambridge.



Od kilku dni usiłuję wykonywać ćwiczenia na płaski brzuch. Kiedy tylko położę się na podłodze, Artur szczerząc się, podbiega do mnie, zdejmuje mi spinki z włosów i usiłuje je z powrotem założyć, gryzie mnie w nos, pokazuje bardzo dobitnie i boleśnie, gdzie mam oko, siada na mnie okrakiem i skacze, zdejmuje mi skarpety i robi "thili, thili", siada mi na głowie.
Kiedy usiłuję zrobić owe ćwiczenia na piłce, Artur kopie w nią, kładzie się na niej, wdrapuje się na moje kolana.

I tym sposobem udaje mi się wykonać góra 20 "brzuszków".
A miałam taki chytry plan, jak osiągnąć płaski brzuch. 
Przynajmniej próbowałam :-/

26 komentarzy:

  1. Ach ten Twój kochany łobuz:) Ja też jak się zabieram za brzuszki to od razu staję się obiektem zainteresowania synka mojego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe... jemu sie podobasz taka jaka jestes;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Artur kocha mnie miłością absolutną ... mimo wagi i wyglądu :)

      Usuń
  3. Liczą się intencje :D ale to musi być słodkie jak Cię tak zaczepia... coś o tym wiem ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wkrótce zacznie ćwiczyć z Tobą i na 20 się nie skończy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mi mały też nie daje brzuszków zrobić :p

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas taka sama sytuacja z ćwiczeniami, od razu robię za konia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. hahaha mój też tak robił jak ćwiczyłam... potem się znudził i dał mi spokój... ale ja sobie go sadzałam na brzuchu, jako dodatkowe obciążenie i śpiewałam... może to go zniechęciło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję więc swojego synka w ten sposób zniechęcić :)

      Usuń
  8. hahahha. i ja mam to samo! generalnie nic bez jego czynnego udziału nie idzie zrobić :) Ale fajnie, że zrobił Ci pierdziochy w brzuch :) Urocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierdziochy zaskoczyły mnie najbardziej :)

      Usuń
  9. Nie poddawaj sie :/)
    Ja dzis jadę sprawdzić zajęcia w pobliskiej siłowni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się siłownia... ale niestety mam na razie zbyt chudy portfel :(

      Usuń
  10. Hehe :) Zabawy co nie miara! Osobiście też zamierzam ćwiczyć brzuszki, ale na razie jak synek śpi to ja odpoczywam! Może czas się pogodzić z delikatną oponką? Mężowi się podoba ;)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy Artur śpi to ja uczę się angielskiego... a śpi tylko raz dziennie, więc resztę mogę wykonywać tylko podczas jego aktywności :)

      Usuń
  11. musisz wymyślić takie ćwiczenia gdzie Ty napinasz mięśnie, a młody jest w to zaangażowany. Pisałam o tym u siebie - ale niestety moje sposoby raczej spradzą się tylko przy mniejszych dzieciach: http://mine-inside-out.blogspot.com/2013/01/cwiczenia-na-2-brzuszki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuję na pewno tą pozycję ze zdjęcia. Dzięki za namiary.

      Usuń
  12. hehe ja ćwicze tylko jak Młoda śpi a że od jakiegoś czasu zrezygnowała z drzemki to ćwicze wieczorem jak już idzie na nocny sen ;) dla chcacego nic trudnego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy Artur śpi uczę się angielskiego... bo podczas jego aktywności nici z mojej nauki :(

      Usuń
  13. każda wymówka jest dobra, żeby nie ćwiczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może uznał, że wcale te ćwiczenia nie są takie potrzebne :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudny Chłopiec zakochany w Mamie :))) u nas tez ćwiczenia wyglądaja podobnie, ale się nie poddaję i mój synus tez nie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja do Cyśki zawsze mówię "gdzie jest brzuch"? i ona patrzy, a potem "co się robi na brzuchu?" i ona z dzikim krzykiem rzuca się do robienia pierdzioszków :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy1/24/2013

    Haha! Ale super! Szczególnie te pierdzioszki hihihi.
    Ja ostatnio ćwiczę brzuszki z Jadzią, jak ma w łapkach zabawkę kiedy jest u mnie na rękach, nagle jakimś cudem ta zabawka wypada :P więc się schylam z Nią i robię brzuszki :P Ale i tak tylko 10 dziennie ;)
    Pozdrawiam cieplutko!
    Anula

    OdpowiedzUsuń
  18. synek podnosi poprzeczkę! żeby nie było za lekko z ćwiczeniami ;)

    OdpowiedzUsuń