Bezogniowe bańki lekarskie

Bańki lekarskie w mojej rodzinie potrafił stawiać tylko mój dziadek. Na samą myśl o nich drżałam ze strachu... ja i moja siostra zawsze się ich bałyśmy, ponieważ, żeby je postawić trzeba było użyć ognia... obawiałam się, że dziadek mnie poparzy. Poza tym, po ich postawieniu trzeba było leżeć plackiem tydzień lub dwa... a to jest wielki wyczyn dla dziecka i kara jednocześnie. Pamiętam, że mama zawsze straszyła nas bańkami, kiedy nie zakładałyśmy czapki lub biegałyśmy boso. Super Niania była niepotrzebna.

Ale kiedy firma Med plus zaproponowała mi przetestowanie baniek lekarskich zapomniałam o strachu... bo są to bańki bezogniowe, gdzie zamiast ognia, dzięki któremu mój dziadek uzyskiwał podciśnienie, stosuje się pompkę.








Zestaw, który otrzymałam do testowania zawiera 12 sztuk baniek, niebieską pompkę i instrukcję stosowania. Przytoczę kilka suchych, ale i ważnych faktów z tejże książeczki.

Wskazania do stosowania

Bezogniowe bańki lekarskie mają szerokie zastosowanie w różnych dolegliwościach, takich jak:
  • ostre infekcje lub przewlekłe choroby dróg oddechowych (czyli wszelkie przeziębienia, zapalenie gardła, tchawicy, grypa, angina, infekcje kataralne, zapalenie oskrzeli, płuc i opłucnej, astma, przewlekły kaszel);
  • profilaktycznie – jako wzmocnienie układu odpornościowego u dzieci często zapadających na infekcje dróg oddechowych oraz u osób obłożnie chorych, długotrwale unieruchomionych;
  • zapalenie korzonków nerwowych;
  • mięśniobóle i nerwobóle;
  • rwa kulszowa;
  • zapalenie stawów;
  • moczenie nocne;
  • zespół nadwrażliwego jelita grubego;
  • brak lub bolesne menstruacje;
  • ostry i przewlekły ból w okolicy krzyżowo-lędźwiowej;
  • ból głowy, migrena.


Masaż próżniowy

Bezogniowe bańki lekarskie można wykorzystać także do wykonania masażu próżniowego, polegającego na przesuwaniu postawionej bańki po powierzchni ciała. Taki masaż wykonujemy nie tylko w przypadku leczenia chorób i bolesności mięśni czy stawów, ale także jako rozluźniający i relaksujący zabieg, oraz, w zwalczaniu cellulitu. Już czuję, jak moja skórka pomarańczowa drży ze strachu... ha!
 

Moja opinia

Najbardziej bałam się, że postawię bańkę nie tam, gdzie powinnam. Bo musicie wiedzieć, że w zależności od choroby, bańki stawia się w różnych miejscach na ciele.  Na szczęście w instrukcji znajdują się rysunki, pokazujące gdzie dokładnie postawić bańkę.




Na pierwszy odstrzał poszłam ja, a raczej mój cellulit. Kiedy postawiłam bańkę zaczęłam się zastanawiać czy to już wszystko? Bańki są naprawdę łatwe w obsłudze. Przystąpienie do zabiegu nie wymaga też czasochłonnych przygotowań. Wystarczy całkowicie zamoczyć bańki w dobrze ciepłej wodzie (40 st.) Warto też posmarować ciało oliwką lub wazeliną. Przed zrobieniem masażu jest to wręcz konieczne.

Dużym plusem jest fakt, że bańki są przezroczyste, co pozwala nam kontrolować ilość zasysanej skóry. 

Jeśli chodzi o masaż na cellulit, który sobie zafundowałam to muszę przyznać, że jest dość bolesny. Mam za sobą już dwa masaże, przede mną jeszcze osiem (zabieg wykonuje się co dwa dni), ale nie poddam się...  w końcu czego się nie robi dla urody? 

Poprosiłam męża, żeby zrobił mi za pomocą baniek masaż relaksujący. Chciałam sprawdzić, czy każdy masaż próżniowy tak boli? Ogłaszam wszem i wobec, że nie każdy. Masaż relaksujący jest naprawdę przyjemnym zabiegiem.

W ramach rewanżu postawiłam mężowi bańki na dolegliwości w odcinku lędźwiowym. Nie odczuwał bólu podczas stawiania, ale już podczas zdejmowania poczuł lekkie szczypanie. Po zabiegu ma zaczerwienienia w miejscach, gdzie znajdowały się bańki, ale jest to normalne zjawisko.

Jeśli chodzi o Artura, to na razie, odpukać, jest zdrowy, cellulitu nie posiada i nie skarży się na żadne bóle, więc postanowiłam nie stawiać mu baniek. 
Owszem, bardzo fajnym pomysłem jest zabieg uodparniający, ale po każdym postawieniu baniek zaleca się, aby dziecko pozostało w okresie jesienno-zimowym dwa dni w domu. Bańki stawia się dwa razy w tygodniu przez okres 5-6 tygodni... niestety nie moglibyśmy wtedy codziennie wychodzić na spacery. A ja wolę  uodparniać Artura poprzez codziennie spacery właśnie. 

Myślę, że bańki bardzo przydadzą nam się, kiedy wyjedziemy do UK. Podczas poprzedniego pobytu Artur bardzo chorował... teraz będę miała tajną broń na te jego choróbska!

Cieszę się, że mogłam przetestować bezogniowe bańki lekarskie. Co drugi dzień nasz pokój zamienia się w gabinet odnowy biologicznej :) Chyba przejmę rolę mojego dziadka i będę stawiać w rodzinie bańki. Mam tylko nadzieję, że moje wnuki będą miały milsze wspomnienia niż ja.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o bezogniowych bańkach lekarskich, kupić je lub zadać pytanie specjaliście zapraszam na stronę Med plus


A już niedługo zorganizuję konkurs z bańkami w roli głównej.




12 komentarzy:

  1. Muszę je sobie zapamiętać, dziękuję ślicznie za ten post:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam jak jako dziecko nienawidziłam stawiania baniek .. źle mi się jakoś kojarzą chociaż wiem że pomagają

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę sobie zafundować taki masaż relaksujący :) W końcu będzie pretekst żeby ktoś koło mnie pochodził :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się tego w dzieciństwie bałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o ja też własnie dostałam paczkę ;) zabieram się do testow

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy bańki tego typu, ale podobnej firmy. Wiem, że prawidłowo postawione są skuteczne, ale mimo wszystko kilka dni trzeba siedzieć w cieple, bo skutki owiania mogą być niebezpieczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, po postawieniu baniek trzeba jednak zostać w domu... ale nie trzeba leżeć plackiem w łóżku, tak jak kiedyś to zalecali :)

      Usuń
  7. Pisałam już o takiejtyciej - bańki są super!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. czy konsultowałaś z lekarzem to wychodzenie z domu po bańkach ?? bo ja właśnie usłyszałam od lekarki, że jak się postawi bańki to przed spaniem by dziecko od razu położyć żeby się wygrzało ale następnego dnia może wychodzić normalnie na spacery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie konsultowałam tego z lekarzem. Kierowałam się tylko informacjami zawartymi w instrukcji obsługi dołączonej do baniek. Tam jest napisane, że w okresie jesienno-zimowym po postawieniu baniek dzieci powinny pozostać dwa dni w domu. Oczywiście warto skonsultować to z lekarzem.

      Usuń
  9. Anonimowy4/03/2016

    Dobrze , że jest jakaś alternatywa dla antybiotyków bo już wątroby nie czułem. Jedynie to problem,żeby ktoś postawił bo jak się mieszka w małej miejscowości to do lekarza dostęp jest utrudniony a już pielęgniarki na zastrzyk to w ogóle nie chcą przyjeżdzać, a jeszcze w nocy to tylko karetke wzywac. Ostatnio miło byłem zaskoczony bo bez marudzenia pani pielegniarka znaleziona na stronie http://pielegniarka-warszawa.pl przyjechała , postawiła profesjonalnie bańki wyjasniła jak to działą i to rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń