Żegnaj Anglio!

Dziś wieczorem będziemy już w domu. Z jednej strony bardzo się cieszę, bo strasznie już tęsknię za swoim kątem. Raduje mnie też fakt, że spędzę święta u siebie. Ale jak tylko zaczynam myśleć pozytywnie, dopada mnie niepokój o naszą przyszłość...  że trzeba w końcu podjąć jakąś konkretną decyzję... przecież nie możemy wiecznie motać się między Polską a Anglią... jak sobie z tym wszystkim poradzimy?

Ale ciiii............ "nie martw sie na zapas.... świat ma zawsze dobre intencje..."
łłłuuussssaaaaa

A tymczasem, żegnamy Londyn, żegnamy rodzinkę... będziemy bardzo tęsknić!



12 komentarzy:

  1. trzymam kciuki za dobre decyzje !

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki... dolecieliśmy cali :)

      Usuń
  3. jestem pewna, że jakąś byście decyzje nie podjęli to będzie ona słuszna bo przemyslana ;) dla mnie Anglia jst fajna na chwilę, na moment (dłuższy bądź krótszy) ale nie na zycie na stałe. Macie własne mieszkanie, ty masz stałą prace (która cię satysfakcjonuje) 12 godz zmianowy tryb pracy nie jest wcale bardzo zły. Moja mama jest pielegniarka też ją świeta, wolne i różne takie pierdy nie obejmują ale ja jako dziecko nie mam wspomnien ze miałam mało mamy a wrecz przeciwnie myślę ze dosyć dużo było jej przy mnie bo nie miała codziennie dniówek :D Mąż jesli ma doświadczenie, łep na karku, koslawy nie jest ;) jestem pewna ze prace jakąś znajdzie w pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, jakiekolwiek decyzje podejmujemy, to my kobiety rozkładamy to na czynniki pierwsze i często martwimy się na zapas. Czasami zupełnie niepotrzebnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) W Polszeee tez jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My też będziemy tęsknić...już tęsknimy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczesliwego powrotu do Domu:)

    Tekst, który napisałaś wczoraj jest świetny.
    Uspokaja, daje pogodę ducha na kolejny dzień.

    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń