Wspomnienie pierwszych Świąt

Sprzątam, sprzątam i końca nie widać. Wydawałoby się, że skoro nikt przez trzy miesiące nie mieszkał w naszym mieszkaniu to powinno być czyściutko... ale jeśli mieszkanie zostawiło się w bałaganie to takie samo niestety się je zastało. Żaden łysy osiłek nie przyszedł pod naszą nieobecność i go nie wysprzątał... a szkoda.

Czekam jeszcze na paczkę z częścią naszych ubrań i innych rzeczy potrzebnych do egzystencji... wysłaliśmy paczkę kurierem, przed wylotem, tak było łatwiej i taniej... bez żadnego obsrywania się z wielkimi bagażami na lotnisku. No i dlatego muszę przyznać, że nie rozpakowałam się jeszcze całkowicie. Mam nadzieję, że paczka jakoś przez te zaspy i śniegi dotrze przed Świętami, bo mam tam część prezentów dla rodzinki.

Chodząc po domu i sprzątając, wspominam zeszłoroczne Święta... jakie były wyjątkowe... takie pierwsze w trójkę. Artur miał trzy miesiące. Pił tylko mleczko i dużo spał. Ale i tak całe święta spędziliśmy w rozjazdach u rodzinki. Nawet zaliczyliśmy dwie Wigilie. Arturo jest bardzo rodzinny :)
Tuż przed świętami zaczął się do nas świadomie uśmiechać... to był dla mnie najpiękniejszy prezent... ten pierwszy uśmiech i moją radość zapamiętam do końca życia.

Artur na pewno nie będzie pamiętał swoich pierwszych Świąt. Ale ku pamięci zamówiłam mu taką oto bombeczkę.


Tych Świąt Arturo też zapewne nie będzie pamiętał. Ale bardziej świadomie je przeżyje. Będzie mógł też już coś zjeść z Wigilijnego stołu. Chociaż tradycyjne potrawy świąteczne są ciężkostrawne i nie nadają się dla małych brzuszków, to specjalnie dla Artura babcia zrobi pierogi z serem... a ja zrobię rybę po grecku i keks z bakaliami. Ależ będzie miał ucztę!

A tak Arturo prezentował się podczas swoich pierwszych Świąt Bożego Narodzenia. Taki był malutki. Kiedy to chłopaczysko tak urosło?!?





16 komentarzy:

  1. u nas też było wyjątkowo... bo Mały dzień przed Wigilią zrobił pierwszy samodzielny krok... Co nas zaskoczy w te święta?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ot nie taki malutki. Wilki Chłop:) My teraz spędzimy święta w trójkę:) Piękne chwile.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł z tą bombką:) U nas też w tym roku pierwsze święta w trójkę, już nie mogę doczekać się Mai reakcji gdy zobaczy choinkę pełną bombek;)) I śmiejemy się całą rodzinką, że na wigilijnym stole nie może zabraknąć...chlebka z masłem i biszkoptów-ukochane przysmaki Mai;p

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna pamiątka :-) ma mamy na pamiątkę skarpetę świąteczną

    OdpowiedzUsuń
  5. :D wspomnień czar :) teraz każde Święta z maluchami będą cudowne bo co roku dziecko będzie w inny sposób przezywało ten magiczny czas. Ja już sie doczekac nie mogę

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna bombka i piękna pamiątka :) ja też nie mogę się już doczekać tych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie się prezentował, mały okruszek :))
    A bombeczka jest wspaniałą pamiątką!
    Życzę Ci byś również i te Święta wspominała tak miło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta wyjątkowa bombka - rewelacyjny pomysł i świetna pamiątka. Na pewno po latach, będzie Ci wdzięczny:)
    Teraz każde Święta będą wyjątkowe, po każdych będzie można napisać: "pierwszy raz coś..."
    Mam nadzieję, że paczki dotrą/o ile jeszcze nie dotarły, a sprzątanie sprawnie pójdzie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety paczka jeszcze nie dotarła... zaczynam czuć niepokój :(

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. W związku z tym trzymam kciuki, żeby dotarła na czas. Na szczęście jeszcze kilka dni jest:)

      Usuń