O jeden dzień dłużej

Święta skończyły się wczoraj... ale nie dla mnie. Co prawda, w zlewie straszy swoim widokiem stos naczyń do pozmywania po gościach, którzy dopiero wyszli, ale nic to... najważniejsze, że święta się przedłużyły, że było miło, refleksyjnie i nie tylko rodzinnie.
W ferworze świątecznego biesiadowania znaleźliśmy też czas na spacer i zabawę z Arturem.
Chociaż odniosłam wrażenie, że jednak mniej zajmowałam się synkiem. Wszyscy chcieli go zabawiać i nosić... a że Artur bardzo chętnie do każdego wyciągał rączki, pozostało mi tylko z boku obserwować jego zachowanie.
Artur dostał górę prezentów i pieniążki... Nie sądziłam, że Mikołaj w tym roku będzie taki bogaty. Oczywiście nie muszę pisać jaki Arturo był zachwycony. Codziennie, począwszy od Wigilii, dostawał upominki.


 Na pierwszy rzut poszły zestaw do gotowania i zestaw majsterkowicza





Wśród prezentów znalazła się także świecąca piłka, Miś Wańka-Wstańka i książeczka, które nie zostały zarejestrowane przez aparat. Z ubioru Artur dostał bluzę, rajstopy, spodnie i sweterek, który prezentuje na zdjęciu poniżej:



Bardzo trafionym prezentem był Śpiewak-Słodziak, któremu Artur cały czas wtyka smoczek lub palce do jego otworu gębowego. Poza tym Artur bardzo lubi się do niego przytulać.




W Drugi Dzień Świąt na Artura czekała największa niespodzianka... jego pierwszy, własny pojazd... co prawda na baterie, ale wiatr we włosach jest... i pierwsze ofiary w postaci choinki i nakrytego stołu też.



Radości nie było końca :)


Artur zaprzyjaźnił się także z psem mojego taty, Guciem. Na początku był wystraszony, ale bardzo szybko nawiązała się między nimi nić porozumienia.




Szkoda, że wszystko co dobre, szybko się kończy... Pozostały nie tylko miłe wspomnienia, ale i kilka kilogramów na plusie... niestety nie stał się żaden cud i w cycki mi to nie poszło : /

20 komentarzy:

  1. witaj,chciałam sie przywitać i zaprosić do mnie www.majowezycie.blogspot.com
    Arturek jest słodki,sie usmiałam jak wtyka smoka do buzi misiowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, miło mi Ciebie gościć :)
      Zajrzę na pewno.

      Usuń
  2. Uśmiech Artura na nowej furze bezcenny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pieknie wyglada w tej koszuli w krate.. Przystojniaczek:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ten Wasz Arturek śliczny, a strój z pierwszych zdjęć genialny!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za komplementy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie było u Ciebie w te święta - a najlepszy dowód to uśmiech nie znikający z buzi synka - Jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiatr we włosach, język na brodzie, znaczy się prezent trafiony :)
    A Arturek - przystojniak :). Ma uśmiech zawodowego modela :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super prezenty Arturo dostał ! To auto to wogóle wymiata !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. KOniecznie Małemu muszę kupić zestaw do gotowania... uwielbia zabawy w kuchni :) Prezenty super... jak to pięknie być dzieckiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestaw do gotowania polecam... Artur uwielbia mieszać w garnkach, przesypywać płatki kukurydziane i zdejmować pokrywki... jednym słowem zabawa przednia :)

      Usuń
  10. jakie super prezenty, sama bym się pobawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. musze Ci powiedzieć, że on mi się bardzo podoba. Ładne dziecko macie drodzy rodzice....a niewiele ładnych dzieci widuję ;) Cóż, taka prawda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest dopiero komplement! :))

      Usuń
  12. Widzę że Synuś był szczęśliwy - ciągle uśmiechnięty:) Super prezenty. Fotka w okularach ochronnych rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać że synek zadowolony z prezentów a to najważniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  14. To się eleganciak obłowił! Szczególnie zdjęcie w masce do pływania powala :) Mój też dostał brykę i ... cieszy się jak dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ on Elegancki na święta był!!! Piękny!!

    OdpowiedzUsuń