Błąd lekarza?

Artur nadal jest chory. Właściwie od poniedziałku nie miał już gorączki i czuł się dużo lepiej. W niedzielę rano zwymiotował, ale to był tylko jednorazowy incydent, więc potraktowałam to jako zwykłą niestrawność.
Dziś rano Artur obudził się w bardzo złym humorze, był rozbity i cały czas "wisiał" mi na nodze. W południe zauważyłam jasnożółtą ciecz wydobywającą się z jego ucha. Miała glutowatą konsystencję i było jej dość dużo. Bardzo mnie to przeraziło.
Wujek Google powiedział mi, że wysoka temperatura, wydzielina z ucha, wymioty i ogólne rozbicie mogą świadczyć o zapaleniu ucha. Jedno tylko mi się nie zgadzało... Artur nie trzymał się za ucho, nie zgłaszał bólu w tych okolicach, a na pewno w jakiś sposób próbowałby nam to pokazać.

Udałam się do lekarza, jak zwykle w asyście siostry.
Czekaliśmy na wizytę około dwie godziny. Artur z minuty na minutę był coraz słabszy i bardziej rozpalony. Jak się okazało w gabinecie miał 39,5 stopni gorączki. Poza tym, przy rozbieraniu okazało się że ma też wysypkę. Kiedy ubierałam go do lekarza nie miał jeszcze żadnych krostek na skórze.

 Lekarz nie podał jednej sprecyzowanej nazwy choroby. Na pewno zapalenie ucha. Ale skąd ta wysypka? Przepisał penicylinę i ibuprofen. W aptece dostałam te leki za darmo. Chociaż tyle dobrego z tej sytuacji.
Jeśli do jutra nie będzie poprawy mam jechać z Arturem prosto do szpitala.
Czy gdyby poprzedni lekarz, u którego byliśmy w piątek, zajrzał Arturowi w uszy, zobaczyłby zbliżającą się infekcję ucha, a nie tylko gardła? Czy warto było czekać z podaniem antybiotyku? Jutro decydujący dzień. Mam nadzieję, że Artur nie zapłaci za pomyłkę lekarską pobytem w szpitalu.

Artur już śpi.
Ja dziś spać nie zamierzam.

"Gdy matka tuli w ramionach dziecko swe
Jej miłość staje przeciw złym mocom
Tak ludzie modlą się o urodzajny deszcz
Jak ona czuwa nad nim nocą."










18 komentarzy:

  1. zdrowia dla malucha!
    Słyszałam o tym, że zapalenie ucha może przebiegac nawet bez bólu i gorączki.

    Nie wiedzialam ze jest mozliwosc dostania leków w aptece za darmo. nam sie nigdy nie zdarzyło, ale nie chce miec okazji sprawdzac.

    OdpowiedzUsuń
  2. W UK leki dla dzieci przepisane na receptę są za darmo. W Polsce niestety tak dobrze nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. zdrowia i trzymam kciuki za to zeby Arturkowi sie poprawiło.
    To jest właśnie cała służba uk .... standard.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy.
      Nie chce mi się komentować poziomu opieki medycznej w UK. Po tej sytuacji bardziej jestem na nie dla UK :(

      Usuń
  4. Młody silny organizm, da radę.

    Powodzenia i czekamy na kolejne info.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo dużo zdrowia dla Arturka!!!Niech się trzyma mały dzielny chłopczyk!!!I trzymam mocno kciuki aby obyło się bez szpitala!!!
    Przytulam mocno !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedak :(
    Zdrówka życzę i trzymam kciuki za rozwój wypadków

    OdpowiedzUsuń
  7. biedny Artur, zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy11/16/2012

    Zdróweczka dla Arturka!!!! czekam na wieści.

    Anula

    OdpowiedzUsuń
  9. oj najgorsze ja dzieciaczki chorują..duuuużo zdrówka dla Arktura!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę zdrówka z całych sił!! Serce się kraje jak maleństwo choruje!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo zdrówka dla Arturka, trzymam kciuki żeby szybko poradził sobie z chorobą!!
    Stefanka

    OdpowiedzUsuń