Szafa Artura

Szafa Artura wzbogaciła się o kilka fajnych ciuszków... są to zdobycze z second-handu. Ciuszki są markowe, w bardzo dobrym stanie.
Nie trzeba wyrzucać węża z kieszeni, żeby ubrać dziecko w firmówki. Dzięki takim sklepom i wąż jest syty i Artur ubrany... zobaczcie sami:

















Dziękuję mojej siostrze, która upolowała te rzeczy w swoim ulubionym sh. Jeśli zostanę tu na dłużej to  będzie i moja ulubiona miejscówka :)

8 komentarzy:

  1. Aaa sweterki i kurteczka skradły moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Udane łowy!
    Moja Bułka ma taką samą kurteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Bułka ma bardzo ładną kurteczkę, muszę przyznać :)

      Usuń
  3. swietne łupy ;) my dostajemy ciuchy w spadku po znajomych dzieciakach. Rzadko cos kupujemy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dostaję dużo ciuszków od mojej koleżanki i kuzynki :)

      Usuń
  4. Śliczne rzeczy :) Ja też z tego powodu lubię sh!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super te ubranka! Ja też głównie buszuję po sh :)

    OdpowiedzUsuń