Mała papuga

Artur papuguje... wszystkie codzienne czynności, które zaobserwuje u nas. Nawet ostatnimi czasy, kiedy to napatrzył się na mnie, prychającą i smarkającą, kaszlał zaraz po mnie i brał chusteczkę, przykładał ją do nosa robiąc ustami odpowiednie odgłosy. Przekomicznie to wyglądało. Bardzo chętnie się też opiekował swoją schorowaną mamą - wycierał mi buzię chusteczką... tą samą, w którą uprzednio niby smarkał... grunt to dobre chęci.
O tym, że wie do czego służy pilot do TV i telefon komórkowy już pisałam.
Poza tym, podczas kąpieli robi myju-myju, czyli myje rączki, buzię i włosy. Powtarza dosłownie moje ruchy... kubek w kubek :)

Jak tylko wejdziemy do łazienki pokazuje na szafkę, gdzie są szczoteczki i po swojemu woła, żeby mu dać jego szczoteczkę. Uwielbia myć ząbki... jak już wyszoruje swoje zębole, to szoruje tą szczoteczką wszystko dookoła.
Kiedy chce mu się pić pokazuje na kubek, albo miejsce w którym jego niekapek zazwyczaj stoi. Smoczek uspokajający też ma swoje miejsce i jak tylko Artur się obudzi, wyjmuje smoka z buzi i pokazuje, żeby mu podać specjalny nań pojemniczek.
Karmi wszystkich swoim jedzonkiem. Przybija "piątkę".
Poza tym robi ze mną pranie... uwielbia wkładać i wyjmować ubrania z pralki. Jest coraz bardziej rozumny i można bez trudu odgadnąć, czego pragnie.
Wchodzi na łóżko i schodzi z niego tyłem... z powodu nadopiekuńczości, staram się go mimo wszystko asekurować. Zaczyna też powolutku robić pierwsze samodzielne kroki. Jest cudownie!



4 komentarze:

  1. hehe, mały dorosły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy10/22/2012

    Ależ On jest fajniusi!! :)

    Anula

    OdpowiedzUsuń
  3. No mój też ma właśnie taki okres :) Z jednej strony zabawne, z drugiej niesamowite jak szybko łapie i powtarza nasze czynności! ;)

    OdpowiedzUsuń