Jest!

Od wczoraj banan mi z twarzy nie schodzi. Tak się cieszę. Jest drugie jąderko! Zeszło!
Dla niewtajemniczonych powiem, że Artur nie miał od urodzenia jednego jąderka... nie było go w mosznie, zagubione w brzuszku szukało drogi. W sierpniu lekarz ostatecznie stwierdził, że jąderko już nie zejdzie i skierował nas na USG, a później na zabieg. Uzgodniliśmy z nim, że zaraz po powrocie do Polski, stawimy się tam gdzie trzeba.
Ale już nie ma takiej potrzeby :) Jąderko jest, no przecież! Widać od razu gołym okiem... od wczoraj nie mam już żadnych wątpliwości. Oczywiście do lekarza pójdziemy w ramach upewnienia się.

Jestem taka szczęśliwa. Wizja uśpionego Artura, przygotowywanego do zabiegu i jego ból po, spędzała mi sen z powiek.
Mój kochany, zdrowy chłopczyk...  moje Wielkie Szczęście.
Teraz będzie już tylko lepiej!

Miłego dnia!

15 komentarzy:

  1. Super:) Cieszę się razem z Wami, wnętrostwo jest problematyczne...Dobrze, że się sytuacja normuje:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wiadomość!!!!!! Bardzo się cieszę, że unikniecie zabiegu, stresu a Arturek bólu.
    Trzymajcie się ciepło.
    Pozdrawiam
    Stefanka

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję! kurcze nawet nie sądziłam , że jąderko może się gdzieś zaubić mhmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej o tym nie słyszałam... ale po urodzeniu Artura szybko nadrobiłam niewiedzę.

      Usuń
  4. no to super. słyszałam, że dość powszechny problem u małych chłopców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niestety jest. Albo problem z jąderkami albo ze stulejką.

      Usuń
  5. Super wiadomość :)) I cóż za ulga dla mamusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Supeeeer! Bardzo sie cieszę:-) Arturek pewnie tez. No o mamie nie wspomnę:) najważniejsze, ze żaden chirurg nie bedzie mu tam grzebał :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama cieszy się najbardziej... hi hi :)

      Usuń
  7. Cieszę się razem z Wami, nas niestety czeka około roczku pewien urologiczny zabieg i niestety Anti będzie w narkozie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :( Ale może i u Was zmieni się sytuacja na lepsze? Trzymam kciuki.

      Usuń
  8. Super wiadomość!!! Nie ma nic gorszego niż widok dziecka idącego na zabieg pod narkozą :( Dobrze, że Was to ominie :)

    OdpowiedzUsuń