Choróbska

Wczoraj minął miesiąc odkąd chodzę po londyńskich chodnikach i muszę przyznać, że choroby mnie nie opuszczają. Proces aklimatyzacji trwa u mnie dość długo... za długo nawet, bym powiedziała. Z ręką na sercu muszę przyznać, że z tydzień może byłam zdrowa. Obecnie dopadł mnie wirus atakujący górne drogi oddechowe... mam męczący kaszel, katar, ból głowy i gardła, i czuję jak wszelkie kanaliki nad i pod oczami są pozatykane. Jednym słowem - uciąć głowę i po kłopocie.
Problem w tym, że ta głowa musi opiekować się swoją malutką główką, której trzeba dać jeść, pobawić się, przewinąć i wyjść na spacer... no właśnie i te spacery mnie trochę wykończyły. Dbając o zastrzyk świeżego powietrza dla dziecka, zapomniałam o sobie, że przeziębiona głowa plus jesienne powietrze równa się masakra.

 Daję organizmowi tydzień na pozbieranie się...jeśli nie, zaaplikuję sobie antybiotyk. Bronię się przed tym medykamentem rekami i nogami, ale mus to mus. Na razie leczę się naturalnym antybiotykiem z czosnku, który poczyniła moja siostra.

Przepis na owy antybiotyk: 
- główka czosnku
- woda z kiszonych ogórków (z jednego lub dwóch słoików)
Pokroić ząbki czosnku na pół lub na trzy części, zalać je  zalewą z kiszonych ogórków. Tak przygotowany czosnek należy kisić w zakręconym słoju przez dwa tygodnie. Gotowa miksturę przechowywać w lodówce. Po dwóch tygodniach czosnek nabiera uzdrawiającej mocy. Powstały sok należy pić w trakcie choroby trzy razy dziennie, tak jak zazwyczaj przyjmujemy antybiotyk, czyli co 6 – 8h.

Artur oprócz kataru, który dopadł go w pierwszych dniach pobytu tutaj, nie choruje... odpukać. Zapodaję mu od tygodnia uodparniającą miksturę z czosnkiem w roli głównej, oczywiście. 
Przepis na tą nalewkę odgapiłam od Karli, o TUTAJ
Arturowi bardzo smakuje ta miksturka, a i moje oczy się cieszą jak dziecko zdrowe biega... znaczy się raczkuje :)


16 komentarzy:

  1. Współczuję naprawdę. Kuruj się dzielnie, a dopiero potem spaceruj i zwiedzaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zazdroszczę choroby, a ten "naturalny antybiotyk" brzmi ciekawie, jeszcze o takim nie słyszałam ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. szybkiego wyzdrowienie !
    ps pamiętaj ze czosnek obciąża przewód pokarmowy (watrobe czy tak żółądek już nie pamiętam) dlatego za długo go stosować nie mozna - szczególnie mam na myśli Arturka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie wiedziałam... będę uważać.

      Usuń
  4. czosnek to naturalny antybiotyk, na pewno nie zaszkodzi :) zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zdrówka życzę. Dobrze, że Arturek nie choruje:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy10/16/2012

    Zdrowiej! sama wiem jak to jest być z maluchem i być do tego chorą.
    Całkiem niedawno to przerabiałam :)
    U nas w Poznaniu tez taka smętna pogoda. Wczoraj ciepło, dziś zimno...ble.

    Udało się zakupić kubeczek tuperware? :)

    Pozdrawiam
    Anula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czuję się już lepiej :) Kubeczek jeszcze nie zakupiony, ale można kupić na ebay... bo tutaj allegro odpada... ewentualnie poczekam do grudnia, aż wrócę do Polski. Ale kubeczek musi znaleźć się na półce u Artura :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. To mnóstwo ale to mnóstwo zdrówka życzę, tak na zaś;)

    OdpowiedzUsuń