Przygotowania

Powolutku zaczynam przygotowywać nas do wyjazdu. Ciężko mi to teraz ogarnąć w takiej chwili... po tej tragedii wszystko zeszło na plan dalszy, chociaż do niedawna to wyjazd był tematem numer jeden. Ale muszę jakoś się zorganizować... na razie mam listę potrzebnych rzeczy. Dziś i  jutro będę ją intensywnie materializować.
Dziś jadę też do NFZ załatwić sobie kartę EKUZ - na szczęście dostaje się ją prawie od ręki... piszę prawie, bo podobno trzeba czekać tylko 20 minut, co bardzo mnie cieszy.
Mam problem ze spakowaniem Artura, bo nie wiem jak bardzo urośnie w ciągu tych trzech miesięcy. A posiadam już ciuchy w większych rozmiarach (część kupiłam, część dostałam w spadku po innych dzieciach) i nie chciałabym tam jeszcze raz wydawać pieniędzy na większe ciuszki. Więc planuję wziąć z Polski całą potrzebną garderobę Artura. Mam nadzieję, że po roczku dzieci już chyba tak szybko nie rosną?


Przez ostatnie dwa tygodnie robiłam porządek z moim uzębieniem - chciałam przed wyjazdem wyleczyć sobie zęby. Zapytałam też jak dbać o mleczaki mojego synka. Wiem, że w internecie jest mnóstwo artykułów na ten temat, ale ten stomatolog ma ogromną wiedzę i ufam mu bezgranicznie. Jak się okazuje, nie jest tak źle z pielęgnacją zębów Artura. Szczoteczkę mamy dobrą - taką z miękkim włosiem - już nie z silikonowymi wypustkami. Tylko pastę muszę kupić z fluorem. Mam w posiadaniu Ziajkę od pierwszego ząbka i ona nie posiada fluoru.  Owszem, mamy też jej używać, codziennie. Ale poza tym powinnam kupić pastę z fluorem (najlepiej Elmex dla dzieci od 1-6 lat) i myć nią zębole Artura dwa - trzy razy w tygodniu. W wieku 18-24 miesięcy powinna odbyć się pierwsza wizyta dziecka u stomatologa i on stwierdzi czy ilość fluoru należy zwiększyć. Tak więc jak tylko zakupię ową pastę, zęby Artura będą traktowane fluorem. Na szczęście Artur nie oponuje przed czyszczeniem zębów... ale wyrywa szczoteczkę i chce sam, sam, sam! :)

7 komentarzy:

  1. Ząbki są bardzo ważne, to dobrze, że tak dbasz o nie jeszcze jak Arturek jest mały :)
    Ciuszkami bym się nie zamartwiała, bo w Anglii ciuchów na pęki i to tanich. Mimo, że się nie planuje kupna zawsze coś wpadnie do ręki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż jest wręcz pewny, że i tak kupię dużo rzeczy dla Artura bo są i cudne i tanie :)

      Usuń
  2. Nasz Jaś myje ząbki pastą elmex odkąd skończył rok. Gdyby potrafił mówić na pewno by ją polecił bo bardzo lubi myć ząbki ;)
    Wydaje mi się ze po roczku dzieci wolniej rosną. Ale na pewno nie jest łatwo spakować Arturka tak, zeby w razie czego nie trzeba było kompletowac garderoby na wyjeździe.
    Jesteś bardzo dzielna. Tak trzymaj :)
    Pozdrawiam
    Stefanka

    OdpowiedzUsuń
  3. To rzeczywiście wiele przygotowań i pracy przy takim wyjeździe, zwłaszcza z maluchem. Ale juz zaraz będziecie w trójkę, a to najważniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi ciuszkami dla Artura zawsze możesz zrobić tak, że spakujesz jego rzeczy do jakiegoś kartonu i zostaw u kogoś, kto może Ci to podesłać jako paczkę, albo sama wyślij już teraz paczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak zrobię, dzięki za podpowiedź :)

      Usuń
  5. Jeszcze kilka dni i wyjeżdżacie. Ale ten czas szybko zleciał. Mam nadzieję, że będzie Wam tam dobrze i szybko się zaaklimatyzujecie.
    Ubrankami sie nie przejmuj, po roczku juz dzieci tak szybko nie rosną :) na szczęście.

    OdpowiedzUsuń