O tęsknocie

Tęsknię. Brakuje mi męża. Najbardziej widoku kiedy bawi się z Arturem... tak się wtedy oboje chichrają... a ja pochłonięta domowymi pracami uśmiechałam się do siebie... uwielbiałam ich nasłuchiwać.

Ale ta tęsknota nie jest tak bardzo upierdliwa jak myślałam. Obecność Artura pomaga mi w przetrwaniu tej rozłąki. On daje mi morze radości. I nawet kiedy zrobi mi się smutno, to wystarczy, że popatrzę na niego i już robi mi się ciepło w serce. Boże dziękuję Ci za mojego synka.


W gorszej sytuacji jest mój mąż bo jest tam sam... bez nas... ale dzwoni do mnie codziennie (Boże dziękuję ze telefony i Skype'a). Ogólnie nocleguje go moja siostra, która mieszka tam od paru lat i wiedząc o naszej sytuacji finansowej znalazła mu pracę i przygarnęła (Boże dziękuję Ci za siostrę). Tak więc nie jest tak całkiem osamotniony na tej obczyźnie. Moja siostra ma pięcioletnią córeczkę, która też na pewno nie pozwoli się smucić wujkowi.

Mąż mówi, że życie tam jest dużo tańsze. Można liczyć na solidną pomoc ze strony państwa. Spodobało mu się w tym Londynie... tylko pogoda w kratkę, ale mówi, że można się przyzwyczaić.

Jeszcze nie myślę o emigracji... chociaż mąż namawia coraz intensywniej... muszę się z tym przespać... i nauczyć języka angielskiego, bo władam nim na poziomie dwulatka.


Z innej beczki.
Arturo kontra fasolka:

Talerzyk stał tylko przez chwilę






- O! fasolka też spada na podłogę? -





6 komentarzy:

  1. No nie jest Wam na pewno łatwo. Musicie to przemyśleć i przedyskutować, wyjechać popracować to jedno, przeprowadzić się na stałe to co innego. Ale nie wiele wiem na ten temat, bo nigdy nie mieszkałam, ani nie pracowałam za granicą

    OdpowiedzUsuń
  2. wiem jak ci ciężko.. życie zagranicą, na emigracji nie jest łatwe.. czka cie trudna decyzja. ale myślę, ze nieważne gdzie ważne, że razem. na pewno dacie sobie radę, zwłaszcza, że jak piszesz mieszka tam też tw. siostra, więc nie będziecie sami :) powodzenia, trzymam kciuki za dobrą decyzje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeraża mnie myśl o wyjeździe za granicę. Jestem w takiej sytuacji że nie muszę, ale kiedyś byłam postawiona pod ścianą i roważałam taka opcje. przerażająca jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. a no spada ale na szczęście jest mama która podniesie aby zrzucić znowu bylo mozna ;)
    Tak szczerze to akurat w Londynie życie jest bardzo drogie - jesli porównując inne miasta w UK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Londyn jest bardzo drogi... ale nasza Polska bije wszystkie kraje na głowę :)

      Usuń
  5. Arturo i fasolka :) bosko! :)

    OdpowiedzUsuń