Doczekałam się

Tak, doczekałam się tego sławnego PA-PA, które Artur pojął dwa dni temu. Wczoraj tak mu sie to spodobało, że powtarzał tą czynność non-stop i cieszył się jak wariat :)

Widzę też zadatki na kosi-kosi, bo już zaczyna uderzać rączka o rączkę... ale na dopracowanie muszę jeszcze poczekać.

Doczekałam się też kolejnego, trzeciego ząbka.... dolnej, lewej dwójki. Wiedziałam że coś w uzębieniu Artura się dzieje, bo miał luźne stolce i marudził. Dwa razy nawet ratowałam go Ibumem. No i dziś pojawił się sprawca złego samopoczucia u mojego synka.



Doczekałam się też wiadomości od męża o powrocie... znam już dokładny termin kiedy wraca.... mogę odliczać dni, co mnie bardzo cieszy, bo takie trwanie w niepewności mnie męczyło. Mąż wraca 26 sierpnia. Niby na początku była mowa, że wyjedzie na 4-6 tygodni.... w końcu będzie to 8 tygodni ... no ale cóż zrobić? Trzeba jakoś przetrwać i cieszyć się, że ma pracę i wróci "zarobiony".  Jak tylko wróci to od razu czeka go wydatek... impreza z okazji roczku Artura :) Po mału zaczynam obmyślać plan organizacyjny... oczywiście jakiś oszczędny plan organizacyjny, bo dwa miesiące pracy za granicą nie rozwiążą całkowicie naszych problemów finansowych.

W wyniku tego, że mąż wraca pod koniec sierpnia odpadną nam dwa wesela, na które byliśmy zaproszeni. Ja sama nie pójdę... z wiadomych powodów. Poza tym, skoro nie poszłam na najważniejsze dla mnie wesele, wesele mojej przyjaciółki, to dlaczego miałabym iść na te inne, mniej dla mnie ważne? Na śluby oczywiście pójdę... uważam, że ślub i przysięga jest najważniejsza.

Doczekałam się też pierwszego wybryku mojego synka... wszedł na łóżko, łobuz mały... byłam w ciężkim szoku, Arturo był przeszczęśliwy. Fakt, obok był położony podgłówek, na którym Arturo leżał i się poił... no i sobie wykombinował, że wejdzie po tym zagłówku na łóżko.

 Oto mój Kochany Szkodnik z miną aniołka:



6 komentarzy:

  1. :) A mojemu pierwszy ząbek idzie od 3 dni i doczekać się nie mogę (ma już prawie 9 m-cy). Bo daje popalić ... Za to papaty robił jak miał 7. Każdy maluch ma swoje tempo...

    OdpowiedzUsuń
  2. Spryciarz malutki, śliczny jest:) A czas do powrotu męża zleci szybko, za nim się obejrzysz będziecie już z powrotem całą trójką razem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko Artur dopracuje i kosi kosi:)Kochany ten Twój kombinator, i faktycznie minę ma niewiniątka:)gratulujemy kolejnego ząbka!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie jak możesz obserwować jak Twój Maluszek robi się coraz bardziej komunikatywny :) Cudny łobuziak ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to teraz zęby zaczną wychodzić jeden za drugim :)
    A minka tego małego szkodnika jest cudna!
    Mam nadzieję, że czas do 26 sierpnia zleci Wam bardzo szybko.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas początek 9 miesiąca : pa, pa jest i cześć też, ale ząbka ani śladu. Wszystkie moje dzieci zresztą miały ząbki po 10 miesiącu. Dziwnie i normalnie zarazem. Udanego odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń